O systemach Lotto

Luty 22nd, 2010

Od jakiegoś czasu czytam sobie informacje o systemach gry w Lotto. Wiele o tym myślałem, czy dać się w to wciągnąć. Znalazlem jedną fajną stronę poświęconą lotto. Na stronie http://www.multipasco.pl można znaleźć darmowe informacje o często oferowanych systemach lotto. Na tej stronie można znaleźć również wyniki w multi multi z ostatnich 4900 losowań w formacie xls, czyli od 1996 roku. Są też fajne statystyki, a jezeli ktoś lubi kombinować, zna się troszkę na excelu i podstawach rachunku prawdopodobieństwa, to może bez problemów tworzyć własne systemy, dostosowane do jego potrzeb.

Ale podstawowe pytanie które sobie należy zadać, to czy warto. Czy w ogóle w lotto da się wygrać?

Często spotykam się z komentarzami ludzi, którzy mówią, że kiedyś, to dawało radę, ale dziś, to nie da się wygrać, że lotto oszukuje. No coż, moje osobiste zdanie jest takie, że oni nie oszukują, nie muszą. Dlaczego, wyjaśniłbym to w następujący sposób, poprzez prostą analogię – rzucamy monetą – możemy wylosować orzełka, lub reszkę, jak trafimy, wygrywamy, jak nie, przegrywamy. No cóż niby sprawiedliwe. Problem w tym, że żeby zagrać trzeba zaplacić powiedzmy 10zł i jak przegramy to tracimy te nasze 10zł, natomiast jak wygramy, to nie dostajemy kolejnych 10zł, tylko 2zł. I spróbujmy teraz zagrać na takich warunkach ze znajomym, raczej nie uda nam się wygrać. I po co tu oszukiwać? Nie trzeba. Ba, czym bardziej losowo, tym mniej machlojek i tym mniejsza szansa, że ktoś się domyśli klucza, wg którego oszukujemy. Wracając do naszej anlogii, jeżeli nasza moneta tylko co piąty raz spada na orzełka, a cztery na pięć razy na rewers, to jeżeli ktoś to zauważy, to będzie obstawiał tylko orzełka, zwiekszając swe szanse wygranej.

Jeżeli założyć, że lotto zna wytypowane przez ogół ludzi liczby – i dobiera w losowaniu te, które spowodują najmniejszą liczbę wygranych (dążąc do kumulacji – które napędzają ruch w kolekturach), to i tak z pewnością inni również by je znali przed losowaniem. A nawet jeżeli nie, to ogół ludzi z reguły kreśli częściej pewne numery, a innych się unika. A zatem logicznie myśląc, jeżeli dana liczba występuje częściej, to trudniej by wyłonić szóstkę z tą liczbą, a której nikt nie skreślił. Dodam tylko, że mamy w Polsce ok. 36mln ludzi, a wszystkich możliwości jes 14mlnów. I analogicznie -jeżeli ludzie unikają powiedzmy liczby 13, to wsród kombinacji liczb, których nikt nie nakreślił powinna się znaleźć prawie w każdym losowaniu. A patrząc na rozkład liczb w ciągu chośby ostatnich kilku lat, to wszystkie liczby występują zbliżoną liczbę razy. A więc jak widać, lepiej dla lotto, by nie oszukiwali.

A co do kumulacji – rozprawmy się i z tym mitem, że kiedyś prawie zawsze była trafiona szóstka, a teraz to co piąte losowanie. Jak już wcześniej napisałem mamy o.k. 36mln Polaków, z czego połowa to pewnie dzieci, zatem zostaje 18 mln obywateli. Regularnie gra (licząc na szczęście) pewnie co 10 osoba, co daje zaledwie 1,8 mln ludzi. Część z nich kreśli więcej niż jeden kupon, pomnóżmy więc tę liczbę razy 3,6mln kuponów na losowanie.

 cdn…

Coż za zima w tym roku

Luty 13th, 2010

Czy powinniśmy się przyzwyczajać do takich warunków pogodowych w styczniu? - to przecież normalna zima - to te poprzednie były anomalią.  Rodzice nie raz wspominają śnieg po kolana, który utrzymywał się przez ponad miesiąc. A mieszkam na równinie, a nie w górach. Ale jak to jest, że zima hula na całego, a ekolodzy wciąż chrzanią o ociepleniu klimatu. Troszkę mnie to zaintrygowało i dlatego poszperałem troszkę po naszym ukochanym źródle informacji. No i cóż – oni chyba mają rację z tym  ociepleniem. Europa bowiem zawdzięcza łagodne zimy frontowi o nazwie Golfstrom. Nie będę opisywał jak i gdzie powstaje, bo to można łatwo doczytać np. w Wikipedii. Skupię się tylko na tym jak w krótce Angolom zmarzną tyłki (oczywiście jeżeli front Golfstrom zaniknie jeszcze bardziej). Dlaczego wyspiarze - no cóż, nie tylko oni – także Skandynawowie odczują znaczne ochłodzenie zimą. Ale do rzeczy – wyżej wymieniony front, a właściwie jego część, transportuje do nas dnem oceanu ogromne ilości ciepła. Ciepła woda nagrzewa nam powietrze w okresie zimowym, przez co temperatura w niektórych częściach Europy jest o kilkanaście stopni Celcjusza wyższa, niż by to wynikało z szerokości geograficznej. No tak, ale co to ma wspólnego z ociepleniem klimatu? -Na mój prosty rozum to jest tak: Ciepła woda jest lżejsza, dlatego unosi się do góry, a zatem nie byłoby możliwe, by ciepła woda po drodze do Europy nie wypływała i mieszała się z chłodnymi wodami oceanu. Nie byłoby, gdyby nie to, że słona woda jest jeszcze lżejsza i nie pozwala ciepłu tranportowanemu z Afryki wydostać się przed Europą. A ocieplając klimat, powodujemy topnienie lodowców. Ogromne ilości słodkiej wody z tym związane zmniejszają zasolenie oceanu, a tym samym zmniejszają siłę frontu.

A zatem, czy już kupować czapkę – moim zdaniem - tak. Myślę, że pogoda się zmieni na tyle, że częściej będziemy mięli zimy, jak ta tegoroczna. Ale nasza część Europy jest w na tyle komfortowej sytuacji, że nie dociera do Nas zbyt wiele tego ciepełka z Afryki. A zatem i ochłodzenie nie powinno być aż tak odczuwalne. Ja osobiście nie boję się póki co epoki lodowcowej w Polsce – przynajmniej nie spowodowanej zanikiem Golfstromu. Ale moim zdaniem będzie znacznie więcej śniegu i troszkę mroźniej w zimie już za jakąś dekadę. A wracają jeszcze do kilku pierwszych zdań, że to poprzednie lata były anomalią, no cóż, po kilku latach, kiedy to zelżały zimy na skutek jak przypuszczam dużej ilości CO2 w atmosferze i efektu cieplarnianego, Ziemia zaczeła się bronić przed intruzami którzy ingerują w środowisko, uruchomiła swe naturalne mechanizmy obrony. Bo zima ma być i basta.